Przejdź do głównej treści
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Koszyk

Wpisy oznaczone tagiem "ekologiczne gospodarstwo"

 Zanurz się w przyjemnej lekturze z kubkiem aromatycznej herbaty. 
Więcej przyjemności na co dzień!

Tagi

Tagi

Ekologiczne morele z polskiego sadu - kup on-line

Świeże bio morele z Polski? Zamów teraz!

Szukasz wysokiej jakości ekologicznych moreli prosto od producenta? W naszym gospodarstwie w Łukawa (woj. świętokrzyskie) oferujemy świeże, certyfikowane owoce bez chemii, idealne na surowo, do dżemów czy suszenia. 

 

Czytaj całość

Jak ekologicznie uprawiać morele?

Ekologiczne morele z naszego gospodarstwa to nie tylko pyszny owoc, ale symbol zrównoważonego rolnictwa, które dba o glebę, bioróżnorodność i Twoje zdrowie. W odróżnieniu od tradycyjnych upraw, nasze morele dojrzewają bez syntetycznych chemikaliów, oferując wyższą jakość smakową i naturalne wartości odżywcze. Jak to robimy?

Czytaj całość

Ekologia wspiera bioróżnorodność

Dlaczego nasze sady wyglądają jak łąki? Rolnictwo ekologiczne wspiera bioróżnorodność! Rolnictwo przyczynia się do utraty bioróżnorodności głównie poprzez przekształcanie naturalnych siedlisk w jednorodne pola uprawne i stosowanie środków ochrony roślin. Działalność człowieka prowadzi do niszczenia siedlisk, co bezpośrednio powoduje wymieranie gatunków i zaburzenia w funkcjonowaniu ekosystemów. Chata Morelove to rolnictwo ekologiczne -  nie stosujemy szkodliwych oprysków, na obrzeżach sadów sadzimy łąki kwietne i lipy, rzadko kosimy, cieszymy się z różnorodnych kwiatów i ptaków.

 

Czytaj całość

Ogórecznik Lekarski - dlaczego warto uprawiać

Ogórecznik lekarski (Borago officinalis) to jednoroczna, miododajna roślina o szerokim zastosowaniu kulinarnym, leczniczym, kosmetycznym i aromaterapeutycznym. Roślina osiąga 60-80 cm wysokości, ma charakterystyczny świeży zapach ogórka, żółta lub błękitna gwiazdkowata kwiaty oraz szorstkie, owłosione liście i łodygi. Jest cennym dodatkiem do ogrodów, ponieważ przyciąga pszczoły i motyle, wspierając zapylanie.

Dlaczego warto uprawiać ogórecznik?

  • Jest rośliną fitosanitarną, która przerywa cykl życia szkodników i chorób w uprawie.

  • Dzięki intensywnej nektarodajności (średnio 12 mg nektaru z wysoką zawartością cukru) wspomaga rozwój owadów zapylających.

  • Wiąże azot z powietrza, poprawiając żyzność gleby i jej strukturę.

  • Ma niskie wymagania uprawowe i jest odporny na niewielkie przymrozki (do -1°C).

Warunki uprawy:

  • Preferuje stanowiska słoneczne z żyzną, średnio zwięzłą i dość wilgotną glebą.

  • Okres wegetacji wynosi około 120-140 dni, więc można siać go wiosną.

  • Ma palowy system korzeniowy sięgający do 70 cm, co poprawia spulchnianie gleby i pobieranie składników z głębszych warstw.

Zastosowanie kulinarne:

  • Świeże liście i kwiaty nadają się do sałatek, deserów oraz jako dekoracja.

  • Liście mają delikatny ogórkowy smak, mogą być dodawane do zup lub napojów.

Zastosowanie medyczne:

  • Działa moczopędnie, przeciwzapalnie, bakteriobójczo i uspokajająco.

  • Pomaga łagodzić stany zapalne błon śluzowych układu oddechowego, przewodu pokarmowego oraz nerek.

  • Łagodzi podrażnienia skóry, przyspiesza gojenie ran, działa korzystnie na oparzenia, odmrożenia i trądzik młodzieńczy.

  • Olej z nasion ma działanie regenerujące, przeciwzapalne i wspomaga leczenie nerwic, depresji i schorzeń menopauzalnych.

Zastosowanie kosmetyczne i aromaterapia:

  • Olej z ogórecznika znajduje szerokie zastosowanie w kosmetyce nawilżającej i łagodzącej.

  • W aromaterapii olej i napary korzystnie wpływają na układ nerwowy, poprawiają nastrój i działają uspokajająco.

W opakowaniu znajdują się starannie wyselekcjonowane nasiona najwyższej jakości, hermetycznie zapakowane, o wysokiej zdolności kiełkowania, wolne od GMO i bez zapraw chemicznych. Ilość nasion wystarcza zasadniczo na około 50 roślin, które z powodzeniem można uprawiać w ogrodzie, na balkonie czy działce.

Ogórecznik lekarski to wartościowa roślina wspierająca zdrowie, ekologię ogrodu, a także dostarczająca smacznych składników i cennych surowców leczniczych oraz kosmetycznych.

Czytaj całość

Czyste środowisko i bogactwo przyrody

Wskaźnik zdrowego środowiska - przyjazny rolnikom chomik europejski, klejnot Ziemi Sandomierskiej - to ewenement na skalę światową -  mieszka zaledwie w kilku miejscach w naszym kraju i tylko tam, gdzie wciąż można spotkać dzikie zakątki, zrównoważone rolnictwo i sprzyjające warunki do życia. 

Chomik – klejnot Ziemi Sandomierskiej

Niegdyś popularny w całej Polsce. Obecnie jest jedynym ssakiem w naszym kraju, który został umieszczony na czerwonej liście Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody w kategorii gatunków krytycznie zagrożonych. Chomik europejski jest elementem naszej tradycji, kultury i istotną częścią bioróżnorodności pól uprawnych. Może zwierzęta, które występują u nas na polach, są ostatnimi w okolicy?

 

Chomik europejski to jeden z najbardziej zagrożonych wyginięciem ssaków w Polsce. W 2020 roku Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN) uznała go za gatunek krytycznie zagrożony wyginięciem. Oznacza to, że istnieje więcej niż 50% szans na to, że wyginie on w ciągu kolejnych trzech pokoleń (pokoleń chomiczych, a nie ludzkich) lub w ciągu 10 lat. Stosunkowo często rejestrowany jest w województwach lubelskim, podkarpackim, świętokrzyskim i małopolskim. W latach 70. ubiegłego wieku występował jeszcze w województwach podlaskim, łódzkim, wielkopolskim i lubuskim, ale badania prowadzone po 2000 r. nie wykazały tam jego obecności. Co więcej stwierdzono, że jego zasięg zmalał o 80%. Wyniki krajowego monitoringu chomika europejskiego, który jest prowadzony w Polsce co 3-4 lata, jasno wskazują, że jego zasięg w naszym kraju wciąż maleje.

 

Do niedawna bardzo mało osób zdawało sobie sprawę, że chomik europejski występuje w naszym kraju. Gatunek znikał po cichu i niezauważenie. W niektórych miejscach był i jest wciąż zwalczany jako szkodnik, co nie ma żadnego uzasadnienia. W Polsce, odwrotnie niż w innych krajach europejskich, nie ma dopłat dla rolników, którzy mają tego ssaka na swoim terenie. W kolejnych latach system dopłat może zostać wprowadzony również u nas, o ile uda nam się zachować rodzimą populację tego pięknego zwierzęcia.

 

Chomik europejski pomaga rolnikom

Z badań wynika, że chomik zwiększa ilość próchnicy w glebie, bo znosi do korytarzy materię organiczną i urządza tam swoje latryny, napowietrza i miesza glebę, zalewane stare korytarze stanowią zapas wody na okres suszy, ponadto chomiki… zjadają szkodliwe dla upraw chrząszcze, ślimaki, nawet te nagie (pomrowiki), myszy i karczowniki, dlatego są tak pożądane w sadach. Nie niszczą drzew, a tam, gdzie występują, notuje się znacząco mniejsze populacje myszy i innych drobnych gryzoni.

Choć rolnikom trudno w to uwierzyć, chomik europejski wspomaga ich wysiłki w zakresie produkcji rolnej. Czasem rola konkretnego gatunku nie jest wyrazista i jednoznaczna. Może też być niezauważalna gołym okiem. Tak jest w przypadku chomika europejskiego. W jaki sposób gatunek sprzyja rolnikom?

 

Chomik europejski jest częścią biomasy ekosystemu rolniczego i tym samym przyczynia się do jego całkowitej produktywności. Ilość biomasy zależy od zagęszczenia osobników oraz od ich masy ciała, która z kolei zależna jest od wieku, płci i kondycji osobników oraz od sezonu. Aktualnie zagęszczenia chomików są znacznie niższe niż w latach 70., więc i produkcja biomasy jest mniejsza.

 

 

Stanowiska chomików znajdują się w większości na gruntach ornych klasy I, II, IIIa, IIIb, IVa i IVb, czyli na glebach, które umożliwiają prowadzenie intensywnego rolnictwa i uzyskiwanie wysokich plonów. Intensywna produkcja roślinna ma jednak swoje konsekwencje. Wiąże się bowiem z regularną, głęboką orką, używaniem chemicznych nawozów i pestycydów, usuwaniem z pól resztek po zbiorach (np. słomy) oraz niedostatecznym przetwarzaniem materii organicznej (obornika i kompostu). Efektem tych zabiegów jest zmniejszanie zasobów próchnicy, przyspieszona erozja wodna i wietrzna, zasolenie, kompakcja oraz stepowienie gleb. Wszystkie te procesy powodują zmniejszenie zasobności, żyzności i urodzajności gleby, a w konsekwencji pogorszenie dobrostanu samego człowieka. W ciągu ostatnich 10 lat zawartość próchnicy w glebie zmalała o 40% i aktualnie w glebach na obszarze Polski nie przekracza 6%. Gleby ubogie w próchnicę (o zawartości < 2%), stanowią 40-72% gruntów ornych.

 

I tu właśnie z pomocą wkracza chomik europejski wraz z innymi organizmami żyjącymi w glebie. Chomik gromadzi zapasy w spiżarniach (średnio 2-3 kg), wydala odchody (ok. 430 g/osobnika rocznie) i po śmierci staje się częścią materii organicznej (ilość zależna od wielkości osobnika). Gdy chomik umrze, zarówno niewykorzystane zapasy, jak i odchody pozostają w glebie i z czasem wracają do ekosystemu, tworząc próchnicę lub część mineralno-organiczną. Śmiertelność chomików od kwietnia do września jest zróżnicowana i wynosi od 3 do 40% lokalnej populacji na miesiąc. Śmiertelność w okresie hibernacji wynosi 50-80% osobników, które zahibernowały. Ilość wytworzonej przez chomiki materii organicznej zależy więc od zagęszczenia populacji, poziomu śmiertelności oraz ilości zgromadzonych zapasów w momencie, w którym zwierzę padło.

 

O żyzności gleby decyduje nie tylko zawartość próchnicy, ale także jej rozmieszczenie w profilu glebowym. Gdy występuje ona poniżej warstwy ornej (< 25 cm), składniki odżywcze stają się niedostępne dla roślin uprawnych. Do wymywania substancji pokarmowych dochodzi m.in. pod wpływem deszczów, szczególnie odczuwalnych na polach pozbawionych roślinności, czyli np. na gruntach przygotowywanych pod uprawę warzyw czy po zebraniu zbóż czy roślin okopowych. Gdy ilość opadów przeważa nad parowaniem, przemieszczanie zasadowych związków organicznych w głąb gleby powoduje jej zakwaszenie. Innym negatywnym skutkiem intensyfikacji rolnictwa jest kompakcja, czyli zwiększenie gęstości gleby m.in. pod wpływem ugniatania ciężkim sprzętem rolniczym. Skutkiem jest wyciśnięcie powietrza i wody oraz zniszczenie porów, którymi woda, powietrze i substancje odżywcze mogą dostawać się w głąb gleby. Tym samym niszczone są organizmy i siedliska podziemne, które sprzyjają wzrostowi roślin uprawnych.

 

Chomik przeciwdziała degradacji, czyli ubożeniu gleby. Ogranicza zakwaszenia poprzez sekwestrację, czyli zatrzymywanie węgla organicznego w glebie. W głębszych warstwach wiąże pewną pulę węgla na dłuższy okres i ogranicza uwalnianie dwutlenku węgla do atmosfery. Gryzoń przeciwdziała kompakcji poprzez budowanie skomplikowanych nor i korytarzy pod ziemią. Wielkość i stopień rozbudowy podziemnej rezydencji zależy od płci i wieku chomika oraz od przeznaczenia nory. Generalnie jednak nora składa się z co najmniej jednej komory, od której odchodzą ślepe korytarze do deponowania odchodów (latryny) oraz większe do gromadzenia zapasów pokarmu (spiżarnie). Do komory prowadzi kilka korytarzy: jeden pod nachyleniem, przed którym usypany jest zwykle kopiec ziemi, oraz jeden lub kilka pionowych wlotów asekuracyjnych. Komory i korytarze znajdują się poniżej warstwy ornej i poniżej poziomu próchnicy w glebie, na głębokości od 60 cm do ponad 2 m (średnio 80 cm). Liczba komór jest różna. Długość korytarzy waha się od 0,3 nawet do 26,2 m (średnio 3,9 m), a ich liczba wynosi od 1 do kilkunastu. Aby wydrążyć tylko jeden korytarz o średniej długości, prowadzący do komory, chomik musi przemieścić 0,015 m3 gleby z głębokości poniżej warstwy ornej i warstwy próchniczej. W ten sposób przyczynia się do mieszania substancji organicznej i mineralnej w glebie oraz przemieszczania cennych substancji pokarmowych z głębszych do płytszych warstw gleby. 

Ilość mieszanej gleby jest znacznie większa, bo nora jest dużo bardziej skomplikowana. Niektórzy naukowcy szacują, że ilość wydobywanej ziemi przy budowaniu nor wynosi ok. 1m3. Mając to na uwadze i uwzględniając zagęszczenie nor chomików, trzeba przyznać, że ich rola w spowalnianiu  procesu degradacji gleb rolniczych jest stosunkowo duża.

To nie wszystko. Okazuje się, że chomiki wspomagają rolników w zwalczaniu chwastów i zwierząt uznawanych za szkodniki upraw. W jadłospisie ich znajduje się ponad 60 gatunków roślin dzikich, o ile są dostępne. Niektóre z nich stanowią nawet do 10% jego pokarmu roślinnego. Są to m.in. perz właściwy, rumian, łoboda, komosa, ostrożeń, chwastnica jednostronna, maruna bezwonna, mak, babka zwyczajna, rdest, rzodkiew świrzepa (nawet 10-30% nasion w diecie jesienią), szczaw, przetacznik, różne gatunki traw i inne. Wiele z tych roślin charakteryzuje się dużą odpornością i plennością oraz niskim progiem ekonomicznej szkodliwości, czyli wskaźnikiem, który określa przy jakiej liczbie danej rośliny jakie powoduje ona straty w plonach. Przykładowo komosa biała, która już przy zagęszczeniu 3-4 rośliny na m2 obniża plonowanie roślin, może stanowić nawet 10-30% pokarmu chomika wiosną i latem.

 

W pożywieniu chomika znajduje się też od 6 do 16% pokarmu pochodzenia zwierzęcego, z czego ok. 3% to zwierzęta kręgowe, czyli karczowniki, norniki, myszy, a nawet młode zajączki. Z obserwacji wynika, że w niektórych miejscach liczba nor drobnych gryzoni jest większa na polach, na których nie występuje chomik, niż tam gdzie jest on obecny. Około 13% pokarmu chomików stanowią bezkręgowce, m.in. chrząszcze, w tym chrabąszcz, a także ślimaki, w tym także pomrowiki, oraz motyle (larwy i poczwarki). Chomiki ograniczają więc rozprzestrzenienie organizmów, które wyrządzają straty w różnych uprawach.

Czy zatem można nazywać chomika „szkodnikiem”? Może powinien on pobierać należną mu zapłatę za działania wspomagające działalność rolników?

 

Co zagraża populacji?

Naukowcy nie wskazują pojedynczej przyczyny, która odpowiadałby za proces wymierania chomika europejskiego. Wśród licznych czynników, których efekty się kumulują, wymieniane są: zmiany klimatyczne, zanieczyszczenie światłem, przekształcanie siedlisk, np. zaorywanie miedzy, celowe zwalczanie przez ludzi, drapieżnictwo gatunków dzikich (ptaków i ssaków), ale także domowych psów
i kotów, intensyfikacja rolnictwa – głęboka orka, odgrodzenie populacji przez drogi.

Działalność człowieka i intensyfikacja rolnictwa. Rozwój dróg i autostrad  przecinających siedliska, monokultury, środki chemiczne, a także niespotykany do tej pory wzrost liczby drapieżników  - wypuszczanych na pola kotów i psów. Ogromne znaczenie ma likwidowanie miedz, a wraz z nimi wielu gatunków roślin dzikich, z których korzystają nie tylko chomiki, lecz także pisklęta kuropatw, przepiórek i bażantów, ptaki gniazdujące na miedzach, owady zapylające i inne. Miedze są korytarzami, wzdłuż których chomiki mogą bezpiecznie, pod osłoną traw, przemieszczać się i w których mogą zakładać nory. Miedze mają szczególne znaczenie w newralgicznych okresach funkcjonowania chomików, w których brak jest osłon w postaci roślin uprawnych.

Orka wykonywana zaraz po żniwach. Bardzo istotne jest wydłużenie okresu między żniwami i orką. Czasem odstęp czasu między tymi pracami nie przekracza jednego dnia. Uniemożliwia to chomikom i innym zwierzętom, np. ptakom, zebranie ziarna, które pozostaje na polach w postaci resztek pożniwnych. Rolnicy, którzy sprzyjają ochronie bioróżnorodności na swoich polach, mogą odczekać ok. 2 tygodnie po żniwach, zanim rozpoczną orkę. Dobrze też, jeśli jej głębokość nie przekracza 25 cm.

 

Dlaczego ludzie zwalczają chomika?

Na wsiach przyjęto, że podobnie jak szczury, chomik nie jest pożądanym gatunkiem. Wiele opinii na temat chomika to mity.  Chomik jest samotnikiem – mieszka w norze, która może mieć kilka - kilkanaście wylotów i nor płytkich wykorzystywanych do ucieczki, co może budzić obawy, że mamy na polu mnóstwo chomików, a to tylko jedno zwierzę. Aby mógł przetrwać zimę, chomik w okresie wiosenno-letnim gromadzi zapasy, które składuje w spiżarniach pod ziemią. Jest to głównie ziarno zbóż, nasiona i korzenie traw i innych roślin, czasem rośliny okopowe, czyli wszystko to, co może zachować świeżość i nie psuje się w podziemnym magazynie. Ilość pożywienia, która umożliwia mu przetrwanie zimy, wynosi ok. 2-3 kg ziarna. Tymczasem oskarża się chomiki o  masowe niszczenie upraw, a kiedyś nawet o napady i wciąganie dzieci do nór.

Chomiki zimują pojedynczo, a nie rodzinami. Dlatego młode osobniki w krótkim czasie po opuszczeniu nory rozrodczej muszą wykopać własną norę i zebrać w niej pokarm na zimę. Muszą też żerować na tyle intensywnie, żeby obrosnąć w tkankę tłuszczową, która umożliwi im przetrwanie okresu zimowego. Najtrudniej mają osobniki urodzone w drugim miocie, czyli około połowy lipca, bo zaczynają samodzielne życie niedługo po żniwach, kiedy pola znów pozbawione są warunków osłonowych. Na odsłoniętych ścierniskach duża część chomików ginie jeszcze przed zimą. Przy obecnej mechanizacji zbiorów w okresie pożniwnym brak jest wystarczającej ilości ziarna zbóż i nasion czy kwiatów roślin dzikich. Dlatego z braku miedz i dziko rosnących roślin chomiki mogą bardziej intensywnie uszkadzać warzywa, które są jednym z bardziej dostępnych pokarmów w tym czasie.

Chomik jest gatunkiem parasolowym. Oznacza to, że ochrona jego i jego siedlisk, m.in. poprzez stosowanie dobrych praktyk rolniczych, sprzyja ochronie żyjących na polach uprawnych innych gatunków, które kiedyś występowały w polach powszechnie (kuropatwy, przepiórki, zające, skowronki i inne ptaki śpiewające, owady zapylające, nietoperze i wiele innych). Zanik chomika europejskiego powoduje np. zmniejszenie liczebności lub zanik populacji ptaków szponiastych (sowy, orły, sokoły), w diecie których chomik jest istotnym składnikiem.

Zarówno człowiek, jak i poszczególne gatunki zwierząt, w tym chomik europejski, są częścią większej całości, tworzącej bioróżnorodność, która zapewnia ciągłość trwania zależności przyrodniczych. My, ludzie, także jesteśmy częścią tych układów, funkcjonujemy w nich i tylko pozornie wydaje nam się, że jesteśmy niezależni od przyrody. Zanikanie kolejnych gatunków prowadzi do tego, że nasze istnienie staje się zagrożone.

 

na podstawie publikacji: 

Dr Magdalena Hędrzak Katedra Zoologii i Dobrostanu Zwierząt

Uniwersytet Rolniczy im. H. Kołłątaja w Krakowie

 

Czytaj całość

Jak i kiedy siać ogórecznik lekarski? Praktyczny poradnik uprawy nasion ogórecznika

Uprawa ogórecznika lekarskiego - praktyczny poradnik Ogórecznik lekarski (Borago officinalis) to roślina jednoroczna ceniona za swoje walory zdrowotne i kosmetyczne. Uprawa ogórecznika jest prosta i dostępna nawet dla początkujących ogrodników. Aby jednak cieszyć się bujną rośliną oraz obfitym zbiorem liści i kwiatów, warto poznać podstawowe zasady dotyczące warunków uprawy.

Warunki stanowiska i gleby

Ogórecznik najlepiej rośnie na stanowiskach słonecznych, choć dobrze znosi także lekki półcień. Preferuje gleby lekkie, przepuszczalne i umiarkowanie wilgotne o pH 6,0–7,5. Nie toleruje gleb ciężkich i zbyt mokrych. Optymalne podłoże powinno dobrze zatrzymywać wodę, ale nie może być zalewane.

Przygotowanie gleby i siew

Przed wysiewem należy glebę przekopać, spulchnić i usunąć chwasty. Ogórecznik dobrze rośnie na glebach wzbogaconych organicznie, np. z dodatkiem kompostu lub obornika w drugim roku po ich aplikacji. Nasiona wysiewa się bezpośrednio do gruntu od kwietnia do lipca, umieszczając je na głębokość około trzykrotnej grubości nasiona (ok. 2 cm). Odstępy między roślinami to około 20 cm, a między rzędami 30 cm.

Kiełkowanie i pielęgnacja

Kiełkowanie trwa od 7 do 14 dni w temperaturze 15–22°C. Młode rośliny dobrze znoszą niewielkie przymrozki. Ogórecznik jest rośliną niewymagającą, potrzebuje umiarkowanego podlewania i odchwaszczania, aby rozwijać się zdrowo i obficie kwitnąć.

Zbiory i dalsze wskazówki

Liście można zbierać przez cały sezon wegetacyjny, a pierwszy zbiór ziela wykonuje się na początku kwitnienia, zwykle w lipcu. Kwiaty zbiera się, gdy są jeszcze nie w pełni rozwinięte. Ogórecznik jest także rośliną miododajną, co przynosi korzyści dla pszczół i ekosystemu ogrodowego.

Dzięki swoim niewielkim wymaganiom oraz licznym korzyściom zdrowotnym i kosmetycznym, ogórecznik lekarski jest wart uprawy zarówno w ogrodzie, jak i na balkonie czy w doniczce na parapecie. Przestrzegając powyższych zasad, zapewnisz sobie piękną i wartościową roślinę przez cały sezon.

Czytaj całość