
Wspieramy edukację i działania na rzecz przyrody Ziemi Sandomierskiej
Wyobraź sobie świat, w którym nie ma kwiatów i części roślin, na naszych talerzach są głównie zboża, nie ma owoców i większości warzyw. A te, które są dostępne - kosztują fortunę. Taki byłby świat, gdyby wyginęły owady zapylające pszczoły miodne i dziko żyjące, trzmiele, motyle i wiele innych gatunków zapylaczy. Za nimi na zawsze znikną rośliny i kolejne gatunki płazów, gadów, ptaków i ssaków. Dlatego tak ważne jest dbanie o owady i ich siedliska.
Na szczęście znamy skuteczne ekologiczne sposoby ochrony roślin przed szkodnikami i prowadzimy ekologiczne plantacje, na których nie stosujemy się chemicznych oprysków zwalczających owady.
Dookoła naszych plantacji można znaleźć zasiane pasy kwietne i specjalnie pozostawione ugory, wykroty i sterty gałęzi. Są domem wielu gatunków. A stare, spróchniałe drzewa sprzyjają nie tylko kornikom i dzięciołom. Rozkład pni trwa wiele lat zapewniając miejsce i pożywienie dla wielu gatunków owadów i ptaków, które również ograniczają naturalnie populacje szkodników upraw.
Wspieramy działania Fundacji Mikroklimat, która zajmuje się ochroną dziedzictwa przyrodniczego Ziemi Sandomierskiej. Edukacja dzieci i młodzieży oraz tworzenie zadrzewień śródpolnych ma na celu wspieranie lokalnych siedlisk zagrożonych gatunków i pozostawienie w jak najlepszym stanie pięknej przyrody sandomierskiej dla kolejnych pokoleń.
Szczególnie wspieramy działania na rzecz owadów, które prowadzi fundacja: finansujemy zakup sadzonek i sadzenie wraz z dziećmi lokalnych szkół roślin miododajnych oraz młodych lip.
Kibicujemy też działaniom mającym na celu edukację i ochronę występującego na naszym terenie chomika europejskiego. Zwierzęcia, z którego istnienia mało kto w Polsce zdaje sobie sprawę. Chomiki europejskie w ciągu ostatnich 30 lat straciły około 80 proc. swojego zasięgu w naszym kraju i obecnie mają status gatunku krytycznie zagrożonego. To jedyny ssak w naszym kraju, który może przestać istnieć w ciągu najbliższych lat i jeśli sytuacja się nie poprawi, to będziemy ostatnim pokoleniem mogącym oglądać chomiki w naturze.
Przyrodnik i publicysta Adam Wajrak pisze: „W Polsce żyje rewelacja przyrodnicza na skalę światową. Najbardziej kolorowego i zagrożonego z naszych ssaków zabija milczenie. Tam, gdzie wciąż występuje licznie i można wiele dla niego zrobić, udajemy, że go nie ma.
Wspaniały program ochrony chomika realizowany jest w śląskim Jaworznie przez naukowców, działaczy ochrony przyrody, ale też lokalną społeczność. Władze samorządowe nie tylko w nim pomagają, ale też znakomicie informują o chomikach. Stoi tam pięć pomników tego gryzonia. Inaczej jest tam, gdzie chomika nie brakuje. Tam działa zasada, że jeżeli coś jest lokalnie uważane za liczne, to choćby w skali globalnej te liczne lokalne populacje były marnymi resztkami, my tego nie dostrzegamy".
Wspieramy wystawy i działania edukacyjne poświęcone chomikom. Na naszych polach zapewniamy warunki, aby te najbardziej kolorowe ssaki polskich pól mogły przetrwać dla kolejnych pokoleń.